sobota, 11 lutego 2017

Mirosław Ganobis - Osobowość Roku 2016 II miejsce w kategorii "kultura"






Oświęcim jest miastem z bardzo ciekawą 800-letnią historią. Jednak pięć lat istnienia w tym miejscu KL Auschwitz, największej zbrodni w dziejach ludzkości, zdeterminowało jego postrzeganie. Tę zaburzoną proporcję stara się zmienić wiele osób, związanych emocjonalnie z Miastem Oświęcim. Jednym z nich jest Mirosław Ganobis, który w haśle „Na styku dwóch światów” z powodzeniem próbuje przybliżyć zainteresowanym historię Oświęcimia „wczoraj i dziś” nie uciekając się od tragicznego fragmentu, który wydaje się, przysłaniać tę średniowieczną przeszłość Oświęcimia.


Piwniczne schody, ciemność, gdy nagle rozbłysło światło i ze zdumieniem zobaczyliśmy na maleńkiej powierzchni w zgromadzonych eksponatach co najmniej parę stuleci historii Oświęcimia.



Kolekcjonerska pasja Mirosława Ganobisa zaczęła się zupełnie niewinnie... od butelek, które zobaczył w dawnej wytwórni wódek i likierów należącej niegdyś do Haberfeltów. Trzymając w dłoni ten relikt namacalnie poczuł historyczną przeszłość swojego miasta. Zrozumiał, że trzeba ją ocalić zaklętą w różnego rodzaju przedmiotach. Bo jak tę historię pokazać ? Fantastycznie, gdy byłyby to stare zdjęcia, pocztówki, przedmioty (często sentymentalne) codziennego użytku itp. 







Zobaczyliśmy je w piwnicy. Za każdym przedmiotem kryje się fascynująca historia człowieka z przeszłości, jak i również fascynująca opowieść o sposobie jego zdobycia. Znaczna część z tych przedmiotów, dokumentów o niebagatelnej wartości muzealnej przepadłaby bezpowrotnie gdyby nie wysiłek Mirosława Ganobisa, który pytał, prosił, rozmawiał a potem kupował relikty znajdujące się często w zapomniane  kredensach, czy szufladach. Penetrował też piwnice i strychy opuszczonych domów.












Niezwykle ciekawa jest historia związana ze zdobyciem m.in. mebli wraz całą zawartością: książkami, porcelaną, które znajdowały się w mieszkaniu rodziny Haberfeltów. Rodziny, która wrosła w klimat Oświęcimia już w XIX wieku. Fabryka wódek oraz kamienica mieszkaniowa obok kościoła i zamku czy synagogi była wówczas jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu miasta. Słuchając Mirosława Ganobisa, gdy z niezwykłą pasją opowiada o poszczególnym eksponacie ma się wrażenie, że traktuje historię bardzo osobiście, co tym bardziej zapewne inspiruje go, popycha do dalszych poszukiwań. Kolekcjonerska pasja stała się dla Mirosława Ganobisa ważną częścią jego życia. 


Wypalarka do wypalania znaku firmowego w drewnie





Z wielką satysfakcją i ulgą dowiedzieliśmy się, że część z tych historycznych bogactw ujrzało światło dzienne. Zostały wykorzystane do stałej ekspozycji w oświęcimskim Muzeum-Zamek, gdzie możemy zobaczyć na zdjęciach członków rodzin oświęcimskich takich jak Saganowi, Kuglerowie, Lachendrowie, Kosycarze, czy też Polaszkowie, którzy byli właścicielami apteki. 

Fotografie starego Oświęcimia turysta może zobaczyć w restauracjach, kawiarniach jak i na ulicach miasta. Zdjęcia te zostały wydrukowane na półprzezroczystych siatkach reklamowych typu mesh i rozpięte na specjalnie przygotowanej konstrukcji. Wielkoformatowe wydruki zobaczyć można m.in. na Rynku Głównym i ulicach: Solskiego, Sienkiewicza, Stolarskiej, Zamkowej 
i Krasickiego. Dzięki tym fotografiom, pocztówkom możemy poczuć klimat przedwojennego Oświęcimia, zobaczyć nieistniejące już budowle takie jak m.in. synagoga przy ul. Żydowskiej (dziś Berka Joselewicza).


Prawdopodobnie jedyna zachowana pocztówka, na której widzimy nieistniejącą już synagogę


Granitowy kamień pochodzący z synagogi przy ul. Żydowskiej (dziś Berka Joselewicza)


Fot. Mieczysław Brzeźniak








Dużą wartość historyczną w zbiorach Mirosława Ganobisa mają fotografie oraz przedmioty pochodzące z okresu hitlerowskiej okupacji. Dlatego bardzo cenna jest jego współpraca z wydawnictwem Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, gdzie publikuje w miesięczniku OŚ swój felieton pt. "Z szafy Ganobisa".


Przed zdobyciem tej tablicy pełniła ona rolę m.in. daszka na pszczelim ulu






"Oświęcim-Auschwitz – Na styku dwóch światów" jest filmem, który powstał z inicjatywy "bunkrowców" – miłośników Ziemi Oświęcimskiej za prywatne pieniądze, czyli a i owszem m.in Mirosława Ganobisa. Wykorzystując przepastne zbiory Ganobisa próbowano pokazać tam przedwojenny Oświęcim, w którym żyli w zgodzie Polacy i Żydzi, tragiczne czasy niemieckiej okupacji oraz także Oświęcim współczesny. Premiera filmu odbyła się na początku 2016 roku. Mirosław Ganobis był konsultantem przy produkcji filmu dokumentalnego pt. "Uciekinier". Uczestniczył również przy realizacji filmu dokumentalnego pt. "Dotknięcie Anioła".



Nie jest się w stanie ogarnąć ogromu bogactw eksponatów gromadzonych z emocjami i duszą. W dużym zakresie czekają jeszcze aby wyjść z mrocznej piwnicy i ujrzeć światło dzienne dla pełniejszego wzbogacenia wiedzy o przeszłości Miasta Oświęcim. Świetnym rozwiązaniem byłoby wydanie albumu zawierającego unikatowe zdjęcia ludzi i obiektów z Oświęcimia. Jesteśmy pewni, że cieszyłby się dużym powodzeniem wśród turystów z całego świata, którzy odwiedzają nasze miasto i chcą zobaczyć oprócz Muzeum KL Auschwitz-Birkenau jeszcze coś więcej.  
Znów miłe zaskoczenie... .
Zainteresowanie zbiorami Mirosława Ganobisa sięga daleko poza granice zarówno naszego miasta jak i Polski.
Zgromadzona w piwnicy kopalnia wiedzy często służy zainteresowanym naukowcom-historykom, dziennikarzom, filmowcom i artystom.


Fot. Ryszard Milowski, tekst Ewa Bielańska


Szczegóły na stronie Mirosława Ganobisa:
Proszę kliknąć w link:




(pojedyncze litery pozostawione na końcu wiersza ustawia system)


2.000 wyświetleń 


2 komentarze:

  1. I like the helpful info you provide in your articles.
    I'll bookmark your weblog and check again here frequently.
    I am quite sure I will learn many new stuff right here!
    Good luck for the next!

    OdpowiedzUsuń